KAZANIE KS. PROBOSZCZA 21.09

25  NIEDZIELA ZWYKŁA21.09.2025r.

1. Wydaje się czymś oczywistym, że nasze życie przemija. Wspominamy przeszłość, ale nigdy tam nie wrócimy. Powtarzamy, że nic z tego świata nie zabierzemy, żadnego zdobytego przez całe życie majątku, zdobytego wykształcenia,  znajomości. A gdyby nam ktoś powiedział, że to nieprawda, że nic nie przemija i wszystko do nas wróci? Czy to jest szalony pomysł wbrew rozsądkowi? A jednak w gruncie rzeczy to nam dzisiaj mówi Słowo Boże, począwszy od proroka Amosa. Bóg zwraca się do ludzi, którzy bogacą się krzywdą bliźnich, oszustwem, przebiegłością, chciwością w przejmujących słowach: „Poprzysiągł Pan; „Nie zapomnę nigdy wszystkich waszych uczynków.” Bóg pamięta, on nie ma sklerozy. Zapewnia, że wszytko do nas wróci, całe życie, jakby to było jedno wielkie dzisiaj. Nie zniknie ani jedna chwila, ani jeden czyn, słowo. To brzmi jakoś przerażająco. Jednak Bóg mówi: „przysięgam, że tak się stanie”. Pewno wolelibyśmy, aby jednak wszystko przemijało.

2. Bóg przysięga: „Nie zapomnę nigdy…” nie po to by nas straszyć. Ewangelia wyjaśnia nam to w przypowieści o nieuczciwym rządcy. Pan zna już jego wszystkie przekręty, złe zarządzanie majątkiem, zdradę zaufania. Jednak co szokujące, nie usuwa go zaraz z funkcji. I to jest podstawą przypowieści. Nie wiadomo dlaczego daje mu jeszcze czas przygotowania odejścia. Po ludzku to nielogiczne dać swemu nieuczciwemu słudze czas i pozwolić dalej kraść. Bo on nadal wykorzystuje i trwoni majątek swego pana, jednak już wie, że ma mało czasu. To jedna z najbardziej tajemniczych przypowieści Jezusa z pochwałą nieuczciwego rządcy. Ukazuje niepojętą logikę Boga, który jest Sprawiedliwym, pamiętającym wszystko Sędzią i jednocześnie niepojętym miłosierdziem, który daje nam czas i ze spokojem pozwala nadal się okradać. I w tej ostatniej kradzieży widzi jakieś dobro, nawet je chwali.

3. Bóg nas nie straszy, lecz chce, byśmy odkryli dar czasu, który nam daje. Bardzo się cieszę, gdy ludzie spowiadają się z chciwości, z nieuczciwości, gdy spowiadają się z pogoni za pieniądzem i jak temu poświęcają życie. Cieszę się, bo odkryli, że tracą życie w pogoni za mamoną. Są na początku tej przypowieści, wiedzą już, że trwonią dar życia i czasu, który im Bóg daje. A to odkrycie jest bezcenne i rozpoczyna cały proces łaski. Teraz może zacząć się terapia o której mówi Jezus: „Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków.” To nie oznacza, że wieczność można sobie kupić albo na nią zarobić. Coś tam czasem rzucę na biednych, nie zbiednieję i załatwię sobie wieczność. Kiedy uczciwie pracuję, zarabiam pieniądze i moja praca służy bliźnim, moja praca to coś więcej niż zarabianie pieniędzy. To moje bycie dobrym dla bliźnich. Niedawno młody człowiek po niewielkiej naprawie telefonu uśmiechnął się do mnie i nie wziął nic. Kiedy wydaję pieniądze tak, by służyły moim bliskim, by uczyły mnie wrażliwości na bliźnich, odkrywam, czemu nasze pieniądze Jezus nazywa niegodziwymi. Bo nadal je kradniemy, uważając, że są tylko moje, sam je zarobiłem i sam je wydam. Jak rządca z przypowieści dysponował wielkimi pieniędzmi, tylko zapomniał, że nie są jego. Im bardziej uczymy się prawdziwego zarabiania i prawdziwego wydawania, odkrywamy tę prawdę. Jestem rządcą majątku Pana. I zaczynamy służyć Bogu, a nie mamonie.

 187 Wyświetlenie,  1 Dzisiaj