KAZANIE KS. PROBOSZCZA 27.09

26 NIEDZIELA ZWYKŁA28.09.2025r.

1. W naszych kinach można oglądać film „Tryumf serca”. Znamy historię św. Maksymiliana (jest w naszym witrażu) i jego śmierci w zastępstwie innego więźnia w bunkrze głodowym. Pierwszy raz nakręcono filmu o tych 15 dniach umierania z głodu. Mamy o tym pewną wiedzę od więźniów, którzy sprzątali celę śmierci i z głosów, które było słychać. Najpierw krzyki rozpaczy, a potem pieśni i modlitwa różańcowa. Pomyślimy, że to było dawno. Jednak dzisiaj tysiące dzieci zostało zabitych w strefie Gazy, wiele umarło z głodu. Ponad 800 milionów ludzi doświadcza głębokiego głodu. Najczęściej w wyniku skrajnego niedożywienia umierają dzieci do 5 roku życia, średnio 2,7 tysięcy dziennie. To jest nasza przypowieści o bogaczu i Łazarzu. Nasz świat pełen jest Łazarzów, są ich miliony. Istnieje też świat bogaczy. Nie ma wątpliwości, że należymy do świata bogacza. Przekonuje nas o tym wrzucane do kosza jedzenie. W Polsce około 5 milionów ton żywności się marnuje, większość wyrzucamy my, konsumenci. Najczęściej marnowanym pokarmem jest chleb.

2. Słabością przypowieści wydaje się, że zmiana losu bogacza i Łazarza następuje dopiero po śmierci: „Wspomnij synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób niedolę, teraz on tu doznaje pociechy a ty męki cierpisz.” Nawet wierzący do końca w wieczność nie wierzą albo uważają, że jest to tak daleko, że nie ma się czym martwić. Może będzie, a może nie będzie. A teraz lepiej być bogaczem niż Łazarzem, lepiej mieć niż nie mieć. Dlatego ta przypowieść zapowiada na końcu coś ważnego. Gdy bogacz chce ratować swoich braci, słyszy: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają.” Boże Słowo wstrząsa światem bogaczy. I nie jest to tylko słowo Biblii, są to potężne znaki czasu, które docierają do wszystkich, wierzących i niewierzących. Widać, ze świat bogaczy też zabija. Ludzie umierają z głodu, lecz umierają także z przejedzenia i z nadmiaru wszystkiego. I tak samo jak to się dzieje ze zwykłym głodem, najbardziej doświadczają tego dzieci.

3. Nie chodzi tylko o plagę wzrostu zachorowań na cukrzycę. Dzieci wychowane w nadmiarze, w przesycie, którym nigdy nic nie brakowało, stają się wcieleniem cytatu, że „dobre czasy tworzą słabych ludzi”. To nie tylko wszelkie  choroby związane z przesytem, lecz to słabość emocjonalna, niezdolność do przejścia nawet małych trudności, budowanie osobowości egocentrycznych, bo wszystko mi się należy, dzieci, które są nie wychowane lub są źle wychowane. Plaga przemocy, hejtu, wszelkich uzależnień. A na końcu łatwość odejścia od Boga i wiary. Ileż jest takich znaków czasu gnicia, obumierania naszego świata dobrobytu? Drogę wyjścia niech nam wskaże bycie na progu miesiąca różańca. I słowa św. Pawła: „Ty o człowiecze Boży, podążaj za sprawiedliwością…Walcz w dobrych zawodach o wiarę, zdobywaj życie wieczne…” Modlitwa różańcowa jest dla nas wszystkich szansą i ratunkiem. W centrum każdego Zdrowaś Mario jest imię Jezus, Bóg ratuje i zbawia świat biedy i świat bogactwa. I jako biedni i jako bogaci ratunku od Boga potrzebujemy. Modlitwa uczy nas, że nie jesteśmy bogaczami, ale tymi, którzy potrzebują łaski, uczy nas wrażliwości na każdą ludzką biedę. Papież Leon prosi nas, by ta modlitwa październikowa była wołaniem o dar pokoju zwłaszcza w Gazie i wszędzie, gdzie trwają wojny. To jest nasza szansa i terapia na złudzenia bogacza.

 164 Wyświetlenie,  2 Dzisiaj