KAZANIE KS. PROBOSZCZA 23.11

UROCZYSTOŚĆ JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA WSZECHŚWIATA23.11.2025r.

1.  Po co ludzie chcą władzy? Najłagodniejsza nasza odpowiedź brzmi, że dla koryta, niezależnie, czy jest to władza królów, prezydentów czy premierów. Może być jeszcze gorzej. Na naszych oczach władcy wysyłają na śmierć miliony ludzi. Potrafią bronią  propagandy całe narody wpędzać w szaleństwo nienawiści i pogardy do innych. Partie są jak kościoły, gdzie wierzy się w lidera i idzie się na świętą wojnę. Jednak by było prawdziwie, to musimy przyznać, że sami lubimy mieć jakąś władzę i kimś rządzić. Chcieć rządzić w małżeństwie, w rodzinie, w pracy. Pokusa władzy nikogo nie omija. I w Kościele nie brakuje chorej władzy i to w imię Boże. Dlatego spojrzenie na Wszechmocnego Władcę, który wisi i umiera na krzyżu, jest wielką terapią na chorą ludzką władzę. Ten Król Bożego Królestwa sam na taki tron wszedł, sam go chciał. Pokusa, by zszedł z krzyża, dlatego była prawdziwa, że Jezus mógł to faktycznie zrobić. Pokonać wszystkich wrogów, jak kiedyś prorok Eliasz udowodnił władzę Boga, a 450 proroków Baala kazał zabić. Pan Jezus nie karze ani tłumu, który traktuje wszystko jak bezmyślne widowisko i rodzaj kibicowania, ani faryzeuszy, którzy szydzą, ani żołnierzy, którzy mają zabawę z Jego torturowania.

2. Nie ma cudu, na który wszyscy czekali. Nie ma cudu, na który i my czekamy, że Bóg coś zrobi w tym naszym świecie, by zatrzymać szaleństwo ludzkiej władzy, która prowadzi do wojen i tej, która prowadzi do usunięcia Go z życia, bo sam człowiek chce rządzić wszystkim. Dzieje się inny cud. Niewyobrażalny. Zbrodniarz, grzesznik, człowiek, który zmarnował życie i wisi obok Jezusa na krzyżu, w jednej chwili doświadcza całkowitej przemiany życia. Nie kończy życia w rozpaczy i przedsionku piekła, lecz słyszy: „Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju.” Choć jest to obietnica, czyli jakaś przeszłość, choć bliska, bo jej spełnienie mierzy się w minutach, to jednak najważniejsze jest to: „ze Mną” Ta bliskość Jezusa, który tak samo jak on wisi na krzyżu. To dlatego nie zszedł, bo Jego bliskość już jest udziałem w tym raju, jest nadzieją, która spełni się nie za jakiś czas, lecz JUŻ. Podobnie gdy człowiek wchodzi do windy i ona rusza, to już jest przenoszony w ten nowy świat.

3. To słowo jest także dla nas: „Dziś będziesz ze Mną w raju.” I nie oznacza, że możemy dziś zakończyć życie. Możemy odkryć dar bliskości Jezusa, że jest z nami w środku naszego życia. Odkrycie tej bliskości jest jak to wejście do windy. Wtedy wszystko jest możliwe. Dla wiszącego na krzyżu Łotra oznaczało to uzdrowienie i uświęcenie życia w jednej chwili. Tym jest dar tego roku jubileuszu: odkryciem NADZIEI. Jezus jest przy mnie, jest dla mnie, chce rozjaśnić moje dziś. Łotr zrobił tylko jedno. Uznał, że Go potrzebuje, że bez Niego wszystko jest stracone, bez Niego życie traci sens. Zamiast być obserwatorem jak tłum lub szydzić i wątpić, że Bóg ma w tym naszym świecie jakiegokolwiek władzę, wypowiedzieć pełne ufności, moje własne: „Jezu wspomnij na mnie.” To może rozjaśnić całe moje życie, dać nową odwagę, moc, gorliwość, by podjąć dar życia. Nie da się zrozumieć świętych bez tego odkrycia nadziei w Jezusie. Niedawno beatyfikowana rodzina Ulmów jest niepojęta w decyzji Józefa i Wiktorii, by dać schronienie zabijanym Żydom, ryzykując życiem  rodziny. Gdy człowiek nie odkrył w Jezusie nadziei nieba, to jest niepojęte i szalone. Tak się objawia niewyobrażalna władza nad życiem, lecz po to, by je dać, ofiarować, służyć. Tylko takie spotkanie z bliskością Jezusa dziś nauczy nas,  czym jest prawdziwa władza i udział w Bożym Królestwie. To wejście do tej BOŻEJ WINDY.

 74 Wyświetlenie,  2 Dzisiaj