KAZANIE KS. PROBOSZCZA 09.07

15 NIEDZIELA ZWYKŁA16.07.2023 r.

1. Dziesiątki milionów ludzi wierzy, że wojnę wywołała Ukraina. Niedawno spotkałem Polaka, dla którego Putin jest wielkim bohaterem. Zdarzało mi się rozmawiać z ludźmi, dla których Hitler i Stalin to wspaniałe postacie. Dziś propaganda stosując różne metody, potrafi przekonać ludzi do wszystkiego. Wszystkie ludobójstwa zaczynają się od propagandy: uznania innych za podludzi, wzbudzenia nienawiści, odmowy prawa istnienia. Tak było w historii rodziny Ulmów, którzy 10 września zostaną w miejscu swej męczeńskiej śmierci beatyfikowani. Jedyną ich winą było danie schronienia Żydom. Zginęli wszyscy: rodzice i szóstka dzieci, a właściwie siódemka, bo Wiktoria była w zaawansowanej ciąży. Zabici zostali też ukrywani Żydzi. Jeden z oprawców komentował ich śmierć: „Patrzcie jak giną polskie świnie, które przechowują Żydów”. Są w tej historii Polacy, którzy najpierw ograbili rodziny żydowskie, by potem ujawnić ich miejsce ukrycia. Czy to tylko straszna, ale przecież historia? Czy przeciwnie, ta historia wciąż się powtarza, choć ma różne oblicza? Ta demoniczna propaganda wydaje się być niczym nieograniczona. I dziś zbrodniarze stają się bohaterami, a pogarda dla innych jest świętą prawdą. Choć także zdarzają się cuda. Dowód, że w tym świecie brzmi jakieś inne zupełnie SŁOWO, choć zawsze są ludzie gotowi do nienawiści, a nawet zabijania. Dziś nawet przynależność do partii politycznej często zamienia się w pogardę dla przeciwników: oni nie mają prawa istnieć. Na razie politycznie. Nienawidzą się kibice klubów, sąsiedzi. Ta lista nie ma końca. Ale są ludzie gotowi do poświęcenia, a nawet oddania swego życia, jak to zrobili Ulmowie. Ten cud niedawno w jakiejś mierze dział się w Polsce, gdy przyjmowaliśmy uchodźców z Ukrainy. Tylu z nas okazało serce, otwartość, wsparcie, choć byli i tacy, którzy głosili, że teraz czas na odwet za rzeź wołyńską, a każdy uchodźca to potencjalny morderca i gwałciciel.

2. To dziś ważne pytanie: jakie słowo kieruje moim życiem, jakiego słowa słucham? Często mamy wrażenie, że ta demoniczna propaganda jest wszechmocna, wszędzie jej pełno, gdzieby nie przyłożyć ucha, tam się sączy. W I czytaniu mamy jednak inną perspektywę. W naszym świecie podobnie do deszczu, który nawadnia i daje życie, brzmi Boże Słowo. To ono jest stwórcze i wszechmocne: „nie wraca do Mnie bezowocnie”, tak mówi Bóg przez proroka. A przecież tak często widzimy dokładnie coś przeciwnego: suszę, popękaną ziemię, która zamienia się w bezowocną pustynię. Potrzebujemy prawdy z przypowieści Jezusa w Ewangelii. Tam większość zasianego ziarna Słowa Bożego umiera rzucona na skałę, jest spalona przez słońce, zagłuszona przez ciernie. Dopiero na samym końcu; „padły na ziemię żyzną.” Słowo Boże, kiedy umiera, też przynosi owoce prawdy. Jezus umierając na krzyżu, nie przegrywa, lecz wypowiada prawdę: najpierw o misterium zła, które chce zabić wszystko, co prawdziwie boskie, dalej prawdę o tym, jak Bóg ostatecznie zwycięża. Bóg nie usunął z naszego świata działania demonicznej propagandy. Daje nam jednak poznać, jak bardzo jest ona kłamliwą i zabójczą trucizną. Bóg wszechmocny chroni naszą wolność wyboru. Tak to wyraża katechizm: „człowiek powinien dobrowolnie odpowiedzieć Bogu wiarą… Jezus wzywał do wiary i nawrócenia, ale nikogo do tego nie zmuszał… nie chciał jej narzucać siłą.”

3. Dziś możemy odkryć, że codziennie wybieramy, czyje słowo słuchamy, jakie słowo kształtuje moje myślenie i serce. Czy chcemy czy nie, CODZIENNIE dokonujemy wyboru. Najczęstsze nasze wytłumaczenie, że nie wybieramy dobrze, to NIE MAM CZASU. Nie mamy czasu nie tylko na Słowo Boże, ale nawet na więź i relację z bliskimi. Średni czas poświęcony przez ojca dla dziecka dziennie to 30 minut. I nie zwielokrotnia się przez liczbę dzieci. Czas poświęcony na modlitwę pewnie łatwiej podać w sekundach. Tymczasem w 2018 r. średni czas Polaka poświęcony na telewizję, to 4 godziny i 17 minut. Choć ten czas się zmniejsza, jednak tylko dlatego, że wzrasta czas przebywania w internecie. Na same media społecznościowe to 1,5 godziny dziennie. Oczywiście w telewizji, w internecie można też szukać i znajdować spotkanie ze Słowem Bożym. Ważne, byśmy nie rzucali tak łatwo i szybko fałszywego wytłumaczenia: nie mam czasu. Zwłaszcza, gdy mówimy: nie mam czasu dla Boga, który nam ten czas daje. Józef Ulma pozostawił, jak na mieszkańca małej wsi, zadziwiająco bogatą bibliotekę książek i czasopism, które prenumerował. Pasjonował się fotografią i pierwszy aparat zrobił sam. Codziennie Bóg daje nam szansę wyboru, by Go słuchać. Codziennie daje nam czas, by otworzyć się na ludzi, których nam dał, bliskich i dalekich, by w pełni wykorzystać łaskę chwili, z całym bogactwem talentów i możliwości. Bóg wypełnia nasz czas swoim Słowem. Raz jest to słowo drukowane, raz spotkanie z drugim człowiekiem, raz wydarzenia, a raz głos wewnętrzny sumienia. Nigdy Mu nie mówmy już więcej: nie mam dla Ciebie czasu.

 148 Wyświetlenie,  1 Dzisiaj