KAZANIE KS. PROBOSZCZA 10.05
| 6 NIEDZIELA WIELKANOCNA | 10.05.2026r. |
1. Jesteśmy w czasie I Komunii i rocznic. Widzimy kolejne uroczystości. Dużo szumu, piękne stroje, uroczyste msze z kwiatami i prezentami. W kościele pojawiają się dawno w nim nie widziani goście. W tym pięknym widoku smuci powierzchowność. Dzieci są wobec nawały konsumpcji bezradne. Trudno je obwiniać, że pierwszą rzeczą jaką się dzielą w poniedziałek rano w szkole jest suma otrzymanych pieniędzy. Ile tysięcy dostałem. To okazja by trochę nakłamać i nie być gorszym w licytacji. Problem z komunią to dobry punkt wyjścia by zrozumieć dziś Ewangelię. Nie wystarczy połknąć Jezusa, potrzeba nowej komunii. Komunii jakiej jeszcze nie znamy. I jeszcze do niej nie przystąpiliśmy. To zapowiada dziś Jezus: „Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze-Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna.”
2. Lepiej powiedzieć, że nie chodzi o nową komunię lecz o pełne przeżycie tej, która w naszym życiu trwa. Jedna z osób starszych słuchająca nauczenia dla dzieci o komunii o zamknięciu oczu, wyobrażenia postaci Jezusa odkryła, że to jest dla niej i potrzebuje dokładnie tego samego co te małe dzieci. Przecież to Jezus nam wyprasza, udziela, posyła Ducha Świętego. Danie i przyjęcie Ducha Świętego jest sercem komunii. Może być jednak jak przy chorobach przemiany materii. Możemy jeść jednak pokarm nie jest wchłaniany przez nasze ciało. Wtedy jedzenie nic nie daje oprócz bolesnych objawów. Jemy ale pokarm nie przenika do naszego ciała i nie karmi go. Nasza Komunia choć jest święta może polegać jedynie na połykaniu Ciała Jezusa i nie daje Ducha Świętego, nie daje Jego życia. Możemy tego nie rozumieć i nie potrzebować. Nie potrzebować szkoły komunii jak nasze dzieci. Choć Jezus prosi Ojca o Ducha dla nas i chce nam Go dać jako największy dar my należymy do tego świata, który Go przyjąć nie może i nawet o tym nie wie CO TRACI.
3. Co możemy zrobić by to ODKRYĆ. Pierwszym krokiem jest odkrycie tej starszej osoby, że nie wiem czym jest komunia, że potrzebuję się jej uczyć. Drugi krok jest wpisany w objawione nam imię Ducha Świętego-Paraklet. To inaczej, obrońca, pocieszyciel, adwokat. Potrzebujemy Pocieszyciela inaczej będziemy szukać pociechy tam gdzie jej nie ma. Lub gorzej pociech niszczących. Bez pociechy Ducha człowiek nie ma w sobie nadziei. Każda niedogodność, drobna przeciwność, załamanie budzi lęk, niepokój, jakiś amok krytyki, zgorzknienia, złości na przemian ze smutkiem. Nasz most został zamknięty. To faktycznie kłopot ale nie koniec świata. A gdyby przyszła powódź jak niedawno w innym miejscu Polski, która zabrałaby wszystkie mosty po drodze, setki domów, zniszczyła wszystko po drodze. Co by się wtedy działo. Tracimy wrażliwość jak straszne rzeczy przeżywają teraz ludzie cierpiący wojny, kataklizmy, głód, skrajną biedę. Liczy się tylko nasz kłopot. Duch Pocieszyciel daje nam zdolność do cierpliwości, łagodności, spokojnej refleksji, umiarkowania w reakcjach. Roztropności, która uczy nas dystansu do naszych reakcji. Pragnienie i potrzeba Ducha Parakleta otworzy nas na nowe przyjmowanie Komunii z Jezusem. Pragnienie by komunia budziła w nas CIERPLIWOŚĆ, zdolność do znoszenia trudów życia małych i wielkich.
50 Wyświetlenie, 1 Dzisiaj